Kto i kogo w lesie może kopnąć


Kiedy poinformowano nadleśniczego Rajmunda Jelonka, że audyt dotyczący przestrzegania zasad leśnych certyfikatów przeprowadzony będzie w nadleśnictwie, którym kieruje, okazało się, że nadleśniczy nic a nic się nie boi. Ba! Pogwizdywał sobie nawet wesoło, co wydało się przedstawicielowi dyrekcji podejrzane. Obawiano się wręcz, że nadleśniczy zwariował.
Numer: Las Polski 1/2017, strona 38

Pobierz artykuł w formacie PDF